Kradzież roweru była jego zemstą
Dzięki bardzo dobrej współpracy policjantów i pracowników ochrony budynku mieszkalnego na Mokotowie ustalono, a następnie zatrzymano mężczyznę, który dokonał kradzieży roweru należącego do jednej z mieszkanek. Mężczyzna, który usłyszał zarzut w tej sprawie to 32-letni obywatel Łotwy. Zatrzymany przyznał się do kradzieży jednośladu z klatki schodowej tłumacząc, że miała to być zemsta na firmie ochroniarskiej, w której wcześniej pracował. Motywy, jakimi kierował się 32-latek dokonując tego przestępstwa będzie analizował sąd. Za kradzież cudzego mienia mężczyźnie grozi kara do 5 lat więzienia.
Kradzieży roweru dokonano w dniu 20 maja w godzinach wczesnorannych w budynku wielorodzinnym na terenie Mokotowa. Jego właścicielka pozostawiła go na klatce schodowej przypiętego do barierki. Gdy stwierdziła jego brak od razu powiadomiła o tym fakcie pracowników ochrony strzegących obiektu. Oni z kolei wykonali swoje czynności koncentrując się na analizie zapisu z kamer monitoringu. Nagranie potwierdziło, że rower został skradziony, a przestępstwa tego miał dokonać były pracownik tej firmy.
Policjanci z północnopraskiego wydziału wywiadowczo - patrolowego nawiązali współpracę z przedstawicielami firmy ochroniarskiej. Dzięki dobrze zaplanowanym działaniom mundurowi trzy dni później na terenie Pragi Północ zatrzymali 32-letniego mężczyznę podejrzewanego o tę kradzież.
Obywatel Łotwy przyznał się do tego przestępstwa i tłumaczył, że ukradł rower w ramach zemsty na swoim byłym pracodawcy. Wyjaśnił też, że jednoślad zamierzał zwrócić właścicielce po kilku dniach, jednak skradziono mu go sprzed bloku, w którym mieszka.
Policjanci z północnopraskiego wydziału zajmującego się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu przedstawili 32-latkowi zarzut kradzieży roweru wartego 2000 złotych, za co grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. O wysokości kary dla mężczyzny zadecyduje sąd.
Nadzór nad tym postępowaniem prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ.
kom. Paulina Onyszko