Na widok policjantów wbiegł w zarośla i ukrył się w wykopie
Zachowanie mężczyzny, który na widok policjantów wbiegł w zarośla wywołało natychmiastową reakcję mundurowych. Nie mieli oni problemu z odnalezieniem "uciekiniera", mimo iż ten schował się w wykopie. Gdy policjanci sprawdzili dane mężczyzny odkryli, czemu starał się za wszelką cenę uniknąć spotkania z nimi. Został zatrzymany, a potem trafił do aresztu śledczego.
Policjanci z wydziału patrolowo - interwencyjnego komisariatu na Białołęce patrolując ulicę Myśliborską zauważyli mężczyznę spożywającego alkohol. Zareagowali na popełnione przez niego wykroczenie. Ten na widok radiowozu zaczął uciekać i wbiegł w pobliskie zarośla.
Mundurowi ruszyli w ślad za nim. Po krótkich poszukiwaniach odnaleźli go ukrytego w niskim wykopie. Mężczyzna nie reagował na polecenia policjantów i nie chciał opuścić swojej kryjówki. Został doprowadzony do radiowozu.
Tam też mundurowi sprawdzili jego dane w policyjnym systemie. Okazało się, że mężczyzna był poszukiwany. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi Północ wydał nakaz jego doprowadzenia do aresztu śledczego, gdzie miał odbyć karę 5 miesięcy pozbawienia wolności. Mundurowi zatrzymali 40-latka i przewieźli go do komisariatu. Nałożyli na niego grzywnę w postaci mandatu karnego za popełnione wykroczenia.
Gdy sporządzili niezbędną dokumentację związaną z zatrzymaniem 40-latka, przekazali go do aresztu śledczego, gdzie spędzi najbliższe miesiące.
kom. Paulina Onyszko