Policjanci interweniowali wobec rodziców rocznego dziecka
Wczoraj policjanci z wydziału dochodzeniowo - śledczego komisariatu na Targówku przesłuchali rodziców rocznego dziecka wobec których poprzedniego dnia interweniował patrol. Szarpanina pomiędzy 30-latkiem i jego 21-letnią żoną zaniepokoiła stojącą na przystanku kobietę. Jak się okazało oboje byli pod wpływem alkoholu i opiekowali się swoją roczną córeczką. Dziecko w trybie interwencyjnym zostało umieszczone w Domu Dziecka. Policjanci, którzy prowadzą postępowanie opiekuńcze zawiadomili sąd rodzinny o tej interwencji. Zadecyduje on o dalszym losie tego dziecka.
W poniedziałek, chwilę przed 15.00 policyjny patrol z Targówka otrzymał interwencję przy ulicy Handlowej, gdzie w rejonie przystanku autobusowego miało dojść do szarpaniny pomiędzy mężczyzną i kobietą. Na miejsce udali się również dzielnicowi.
Na mundurowych oczekiwała zgłaszająca. Wskazała im parę, której zachowanie bardzo ją zaniepokoiło. Była pewna, że zarówno mężczyzna, jak i kobieta są pod wpływem alkoholu. Ponieważ pod ich opieką było małe dziecko, wezwała patrol.
Mundurowi wylegitymowali opiekunów dziecka. Również wyczuli od nich alkohol. 30-latek w trakcie interwencji był spokojny, natomiast jego 21-letnia żona pobudzona, zdenerwowana, podnosiła głos i krzyczała. Policjanci zdecydowali o zatrzymaniu obojga.
Ponieważ 21-latka skarżyła się na złe samopoczucie, załoga karetki pogotowia wezwana na miejsce przewiozła ją do szpitala. Stamtąd kobieta trafiła do komisariatu przy ulicy Chodeckiej. Tam razem z mężem została zbadana alkomatem. Wykazał on, że 30-latek miał w wydychanym powietrzu 1,40 promila, zaś 21-latka ponad 0,30 promila.
Policjanci powiadomili sąd rodzinny o tej interwencji. Dziecko trafiło do szpitala, gdzie sprawdzono stan jego zdrowia. Następnie w trybie interwencyjnym zostało umieszczone w Domu Dziecka.
Wczoraj policjanci z wydziału dochodzeniowo - śledczego komisariatu przy ulicy Chodeckiej przesłuchali bezpośredniego świadka tego zdarzenia oraz rodziców dziewczynki.
Funkcjonariusze Wydziału ds. Nieletnich i Patologii z północnopraskiej komendy przekazali materiały tej sprawy do sądu rodzinnego, który ma podjąć decyzję o dalszym losie dziecka w tej rodzinie.
kom. Paulina Onyszko