Aktualności

Kradł, by dorobić - kieszonkowca zatrzymali kryminalni z Pragi Północ

Data publikacji 24.06.2026

44-letni mieszkaniec Radomia przyjeżdżał do Warszawy i kradł. Jego ofiarami padali pasażerowie jednej linii autobusu miejskiego. Zatrzymali go kryminalni z komendy na Pradze Północ wyspecjalizowani w zwalczaniu przestępczości przeciwko mieniu. Mężczyzna przyznał się do wszystkich przestępstw. Tłumaczył, że kradł, by "dorobić". Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Kieszonkowiec, który był w zainteresowaniu policjantów północnopraskiego Zespołu do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu, działał wyłącznie w autobusach miejskich jednej linii.

Pod koniec kwietnia br., okradł pasażera z portfela, w którym była gotówka i dokumenty.

W maju jego łupem padł telefon warty 4.000 złotych, który wyjął z plecaka podróżnej, zaś na początku czerwca jego ofiarą padła inna pasażerka, której również ukradł telefon.

Tymi zgłoszeniami zajmowali się policjanci z Wydziału Dochodzeniowo - Śledczego. Czynności operacyjne w terenie wykonywali kryminalni. W wyniku przeprowadzonych działań, ustalili tożsamość tego złodzieja. Był nim mieszkaniec Radomia, w przeszłości wielokrotnie karany za kradzieże.

Kryminalni zatrzymali go, kilka dni temu, w okolicy Placu Mirowskiego. 44-latek usłyszał zarzuty dotyczące tych kradzieży. Przyznał się do nich i wyjaśnił, że chciał "dorobić" na sprzedaży skradzionych fantów. Za kradzież szczególnie zuchwałą grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. 

Nadzór nad czynnościami wykonywanymi w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ. 

nadkom. Paulina Onyszko/ego

 

 

 

 

Powrót na górę strony