Próbowali ukraść katalizator
Dwóch mężczyzn, którzy próbowali ukraść katalizator samochodowy, zatrzymali policjanci z Białołęki. Podejrzenia mundurowych pełniących służbę na rowerach wzbudził zaparkowany na poboczu ul. Fletniowej renault. Siedział w nim młody mężczyzna i nerwowo się rozglądał. Jak się okazało, był on współsprawcą kradzieży katalizatora. Chwilę później ręce mundurowych wpadł drugi z mężczyzn. Obu przedstawiono zarzut kradzieży. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.
Po tym, jak policjanci zauważyli nerwowo rozglądającego się młodego mężczyznę podjęli interwencję. Zapytali , co mężczyzna robi w aucie. Odparł, że czeka na kolegę, który wszedł na chwilę do domu. Funkcjonariusze nie uwierzyli w tłumaczenia mężczyzny – nie potrafił wskazać do którego domu wszedł znajomy. Podejrzenia wzbudzało też to, że miał brudne ubranie. Podczas legitymowania do patrolu policji podjechał patrol interwencyjny firmy ochrony. Funkcjonariusze sufo poinformowali policjantów, że przed chwilą odebrali sygnał o włamaniu na jednej z pobliskich posesji. Policjanci sprawdzili ten sygnał. Okazał się fałszywy, ale właściciel posesji powiedział o renault, który od kilku dni pojawiał się w tej okolicy.
Po chwili legitymowany wcześniej Paweł B. (24 l.) przyznał, że wraz z kolegą ukradli katalizator z mercedesa zaparkowanego przy ul. Bieszczadzkiej. Drugi z mężczyzn poszedł ukryć przedmiot w krzakach. Paweł B. został zatrzymany i przewieziony do komisariatu na Białołęce. W tym czasie druga załoga policjantów zatrzymała Michała G. Mężczyzna miał brudne ręce od smarów. Również trafił do komisariatu.
ah