34-latek wpadł podczas usiłowania kradzieży z włamaniem do mieszkania
Policjanci z Targówka zatrzymali mężczyznę, który usiłował dokonać kradzieży z włamaniem do mieszkania na terenie dzielnicy. Ustalenia funkcjonariuszy wykazały również, że zatrzymany jest podejrzewany o kradzież z włamaniem do trzech mieszkań, na terenie Pragi Północ, Białołęki oraz Rembertowa. Każdorazowo łupem włamywacza padała biżuteria oraz sprzęt elektroniczny. Mężczyzna był już wielokrotnie notowany, w tym za kradzieże i włamania. Wczoraj policjanci przedstawili mu zarzuty.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, koło godziny 18.00. Mężczyzna najpierw obserwował jedno z mieszkań na ul. Zamkowej. Gdy stwierdził, że nikogo w nim nie ma, postanowił dokonać kradzieży z włamaniem. Mężczyzna zdążył już wywiercić otwory w oknie balkonowym, kiedy zwrócił na siebie uwagę przypadkowego świadka. Ten niezwłocznie zaalarmował Policję. Na miejsce natychmiast wysłano patrol z Targówka. Włamywacz nie miał szansy na ucieczkę. Chwilę potem został zatrzymany. Okazał się nim Marcin K. W jego plecaku mundurowi znaleźli śrubokręty, nożyki, łom oraz wiertła. Na miejsce wezwano technika kryminalistyki, który dokonał oględzin uszkodzonych drzwi i zabezpieczył ślady pozostawione przez sprawcę.
34-latek trafił do komendy przy ul. Jagiellońskiej. Jak ustalili policjanci mężczyzna w przeszłości był już wielokrotnie notowany, w tym za kradzieże i włamania.
Policjanci z mienia komisariatu Policji na Targówku zajmujący się tą sprawą, przeanalizowali wcześniejsze podobne zgłoszenia. Ich wnikliwe ustalenia wykazały, że Marcin K. najprawdopodobniej dopuścił się również kradzieży z włamaniem do trzech mieszkań na terenie Pragi Północ, Białołęki oraz Rembertowa. Za każdym razem mężczyzna działał w ten sam sposób. Wykorzystując nieobecność domowników, do lokalu dostawał się przez uszkodzone okno bądź drzwi balkonowe a następnie plądrował pomieszczenia. Jegu łupem padała biżuteria i sprzęt elektroniczny w postaci laptopów i telewizorów. Wartość utraconego mienia pokrzywdzeni oszacowali na łączną kwotę ponad 20 tyś. złotych.
Wczoraj policjanci przedstawili 34-latkowi zarzut usiłowania kradzieży z włamaniem oraz trzech kradzieży z włamaniem do mieszkań. Marcin K. przyznał się do tych przestępstw. Wyjaśnił również, że wszystkie skradzione przedmioty sprzedawał przypadkowym osobom spotkanym w okolicy Bazaru Różyckiego. Zgromadzone pieniądze przeznaczał na własne wydatki oraz spłatę licznych długów. Materiały prowadzonego postępowania zostaną skierowane do prokuratury. Za te przestępstwa podejrzanemu grozi do 10 lat więzienia.
po



