Tej kradzieży można było uniknąć...
Mieszkaniec Warszawy pozostawił swój pojazd otwarty przy jednej z ulic na Pradze Północ. Gdy wrócił do auta zorientował się, że ze środka zginął telefon komórkowy pozostawiony na desce rozdzielczej. Wartość skradzionego telefonu oszacował na kwotę 1000 złotych. Policjanci z Pragi Północ wychodząc na przeciw takim sytuacjom radzą, jak ustrzec się przed kradzieżą i właściwie zadbać o swoje mienie.
Do opisanej sytuacji doszło w poniedziałek około godziny 8.00 rano. Mieszkaniec Warszawy zaparkował swoje auto przy ul. Radzymińskiej i nie zamknął go. Gdy wrócił stwierdził kradzież telefonu komórkowego, który pozostawił na desce rozdzielczej. Mężczyzna oszacował swoje straty na kwotę 1000 złotych.
Tej kradzieży można było uniknąć. Policjanci z północnopraskiej komendy przestrzegają przed pozostawianiem wartościowych przedmiotów w samochodzie, tym bardziej otwartym, nawet jeśli oddalamy się od pojazdu na chwilę.
Wychodząc naprzeciw podobnym sytuacjom przedstawiamy szereg porad utrudniających włamanie do pojazdu:
Parkując samochód nawet na krótką chwilę należy:
- sprawdzić czy wszystkie okna są domknięte, a klapa bagażnika zatrzaśnięta,
- włączyć alarm oraz inne posiadane zabezpieczenia,
- nie pozostawiać torebek, neseserów, plecaków i innych rzeczy wartościowych na fotelu pasażera czy kanapie z tyłu (bagaże i inne rzeczy powinny być w schowkach lub bagażniku, pozostawienie ich na widoku będzie zachętą dla złodziei. Rzeczy tych nie powinniśmy też chować do bagażnika dopiero w miejscu zaparkowania,
- jeżeli w samochodzie zainstalowany jest radioodtwarzacz z panelem, to panel ten zabieramy ze sobą, a nie chowamy do schowka czy pod fotel,
- odchodząc od samochodu kluczyki chowamy do kieszeni wewnętrznych ubrania, a w domu w miejscu bezpiecznym (z dala od drzwi wejściowych). Nigdy też nie pozostawiamy dokumentów samochodu we wnętrzu,
- parkując na posesji czy w garażu nie otwieramy bramy pozostawiając samochód z kluczykami w stacyjce.
Żadna Policja, nawet najskuteczniejsza nie ochroni w pełni naszego mienia, jeżeli sami nie będziemy o nie dbali!
po